Słowo Proboszcza

Drodzy Parafianie, 

z serca pozdrawiam Was z pielgrzymiego szlaku przez Gruzję i Armenię. Choć nie wszyscy mogliście wyruszyć razem z nami, pragnę zapewnić Was, że jesteście bardzo obecni w naszej modlitwie, w rozmowach i w pamięci. W każdym kościele, klasztorze i miejscu świętym powierzamy Panu Bogu całą naszą parafię – Wasze rodziny, troski, nadzieje, codzienne zmagania i radości. Ta droga nie jest tylko podróżą przez piękne krajobrazy i dawne zabytki, ale przede wszystkim wejściem w głęboką historię wiary, która przez wieki kształtowała serca całych narodów.

Armenia porusza szczególnie mocno, bo to właśnie ona jako pierwsza przyjęła chrześcijaństwo jako religię państwową już na początku IV wieku, w 301 roku. To ziemia, na której wiara nie była dodatkiem do życia, ale jego fundamentem; ziemia, gdzie kamienne świątynie i klasztory zdają się wyrastać ze skał jak milczące świadectwa wierności Bogu pośród prób, cierpienia i historii naznaczonej bólem. Patrząc na te święte miejsca, człowiek odkrywa, że prawdziwa wiara dojrzewa nie tylko w chwilach pokoju, ale jeszcze bardziej w doświadczeniu krzyża, pamięci i wytrwania. Ormianie uczą, że można wiele utracić, a jednak zachować to, co najważniejsze – serce wierne Panu.

Gruzja natomiast zachwyca duszę spokojem swoich monasterów, pięknem liturgicznej tradycji i historią wiary zakorzenionej równie głęboko, od IV wieku, gdy stała się jednym z pierwszych krajów chrześcijańskich świata. Tutaj czuje się, że Ewangelia przez stulecia była światłem dla narodu, który wielokrotnie musiał bronić swojej tożsamości. W starych cerkwiach, na górskich zboczach, pośród ciszy i majestatu Kaukazu, człowiek łatwiej rozumie, że Bóg przemawia nie tylko słowem, ale także milczeniem, przestrzenią i pięknem. Te miejsca uczą modlitwy prostej, pokornej i ufnej.

Im dłużej jesteśmy na tej pielgrzymce, tym mocniej odczuwam, że Kościół naprawdę jest jeden – choć rozbrzmiewa różnymi językami, śpiewa odmiennymi melodiami i wyraża wiarę w różnych tradycjach. Wszędzie jednak człowiek szuka tego samego Boga, klęka przed tą samą tajemnicą miłości i niesie w sercu to samo pragnienie zbawienia. Myślę tu o Was bardzo często. O tych, którzy zostali w domach, przy obowiązkach, pracy, chorobie, czy innych powinnościach. Chciałbym, abyście wiedzieli, że pielgrzymka nie kończy się na tych, którzy fizycznie jadą. Ona trwa także w Waszej modlitwie, ofierze i duchowej łączności. W pewnym sensie wszyscy jesteśmy pielgrzymami – jedni na drogach świata, inni na drogach codzienności.

Proszę Was, abyście i Wy modlili się za nas, aby ten czas wydał dobre owoce: większą wiarę, wdzięczność za Kościół, odnowioną miłość do Chrystusa i większą wrażliwość na drugiego człowieka. Ja zaś każdego dnia proszę Boga, by błogosławił naszej parafii, umacniał Was w trudnościach i napełniał pokojem. Niech świadectwo Gruzji i Armenii przypomina nam wszystkim, że wiara przekazywana z pokolenia na pokolenie nie jest jedynie dziedzictwem przeszłości, ale żywym ogniem, który trzeba strzec, pielęgnować i przekazywać dalej.

Z serdeczną pamięcią, kapłańskim błogosławieństwem i modlitwą – pozdrawiam Was wszystkich bardzo gorąco. Niech Pan prowadzi nas drogami wiary, a Matka Boża Królowa Świata otacza swoją opieką każdą rodzinę naszej parafii.

Twój Proboszcz.